Od końca września w całej Polsce konsultowany był projekt Kodeksu urbanistyczno-budowlanego. Po 20 spotkaniach zakończono etap konsultacji.
Publiczne konsultacje zgłoszonego przez Ministerstwo Budownictwa i Infrastruktury projektu Kodeksu urbanistyczno-budowlanego zostały zakończone. Przez ostatnie 3 miesiące kodeks był konsultowany w 11 najważniejszych miastach Polski. W spotkaniach uczestniczyli m.in. budowlańcy, urbaniści, inwestorzy oraz przedstawiciele władz lokalnych. Odrębne dyskusje toczyły się w Stałym Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej oraz z reprezentantami Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.
Podsumowanie prezentacji odbyło się na zorganizowanej 16 grudnia br. konferencji, w czasie której minister Andrzej Adamczyk oraz odpowiedzialny za pracę zespołu ekspertów i legislatorów wiceminister Tomasz Żuchowski zapowiedzieli dalsze działania. W pierwszych 2 miesiącach nowego roku ma powstać nowa wersja Kodeksu, uwzględniająca zaproponowane uwagi. Pierwsza połowa 2017 r. upłynie na regionalnych konsultacjach przepisów wprowadzających i przejściowych. Jako że Kodeks wymaga dodatkowych 120 rozporządzeń, obecnie trwają już przygotowania formuły warunków technicznych. Planowo, projekt zostanie przedstawiony w parlamencie w drugiej połowie 2017 r.
Jedną z najważniejszych zmian, jakie wprowadza Kodeks, jest kwestia organów, wydających określone pozwolenia na poszczególnych etapach procesu inwestycujno-budowlanego. Gdy Kodeks wejdzie w życie, lokalizację inwestycji, jej wysokości, a także samą bryłę określą zapisy z planu zagospodarowania przestrzennego. Działania wewnętrzne natomiast będą leżały w gestii inwestora i projektanta, pod warunkiem, że nie wykluczają ich przepisy budowlane. Dotychczas każda zmiana wymagała pozwolenia wydziału architektury starostwa powiatowego. Co równie ważne, zawarte w Kodeksie rozwiązania mają przeciwdziałać rozlewaniu się zabudowy oraz gwarantować dostęp do niezbędnej infrastruktury. Jak mówił minister Adamczyk, naszym dziedzictwem i dobrem jest przestrzeń. Nie możemy dopuścić, żeby zabudowa rozlewała się w sposób niekontrolowany.
Przez kilka lat będzie trwał tzw. okres przejściowy, dzięki czemu możliwe będzie bezpieczne wdrożenie wszystkich zmian, jakie przyniesie Kodeks urbanistyczno-budowlany.
Źródło: KRN.pl | 2016-12-19
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)