Od 2006 r. domy w USA staniały o 35 proc., a działki nawet o połowę. Kupno nieruchomości w kraju europejskim jest nadal bardziej ryzykowne niż w USA.
Poziom cen nieruchomości w Stanach jest już tak niski, że nawet jeśli wystąpią spadki, to będą one niewielkie – zauważa gazeta. Podaż nowych nieruchomości w USA jest w tej chwili niewielka i każda poprawa sytuacji gospodarczej może spowodować wzrost cen nieruchomości. Za inwestowaniem w nieruchomości za oceanem przemawia także niski koszt uzyskania kredytu. „Gazeta Prawna” podkreśla, że znacznie większym ryzykiem jest obarczone kupno nieruchomości w jednym z krajów Europy Zachodniej i Południowej. W Wielkiej Brytanii sprzedaż domów spadła do poziomu najniższego od 30 lat i trudno spekulować, kiedy te spadki się skończą. Podobnie jest w Hiszpanii. Niedawno budowano tam 800 tys. mieszkań rocznie, a teraz już tylko 300 tys. Ceny spadły średnio o 20-30 proc. – czytamy.
Źródło: „Gazeta Prawna” 12.12.2008 | 2008-12-15
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)