Prawie 4 mld dług, zagrożenie upadłością i spadek sprzedaży to problemy polskiego budownictwa.
O problemach w polskim budownictwie mówi się już od dawna. Sektor boryka się z kilkoma miliardami długu oraz brakiem płynności płatniczej. Spośród wszystkich dłużników, 70 proc. stanowią największe firmy, które zgromadziły łącznie 2,7 mld zł niespłaconych zobowiązań finansowych. Ponadto w przeciągu ostatnich 7 lat o swojej upadłości poinformowało blisko 1 160 firm budowlanych.
Jak podaje Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor, największy kryzys w budownictwie przypadł na lata 2012, 2013, kiedy to upadek ogłosiło 435 firm z tej branży. Skutki zjawiska są wciąż zauważalne, a jak pokazują statystyki, problem nie został zażegnany. W poprzednim roku aż 18 proc. odnotowanych w polskiej gospodarce bankructw, stanowiły upadłości budowlane. Choć w roku 2016 udało się nieco zatrzymać złą passę, wyniki nadal martwią. Według ocen Bisnode co druga firma budowlana zmaga się z kłopotami finansowymi. Z raportów wynika, że w najgorszej sytuacji są spółki zajmujące się wznoszeniem budynków – w tym segmencie 6 na 10 z nich nie radzi sobie finansowo. Z kolei najlepiej radzą sobie firmy świadczące specjalistyczne usługi budowlane.
Główną przyczyną złej kondycji finansowej jest spirala niewypłacalności, rozpoczynająca się od zleceniodawców, którzy nie regulują płatności lub je znacząco opóźniają. Porównując sytuacje budowlańców z poszczególnych województw, łatwo zauważyć, że prym w zadłużeniach wiodą firmy z Mazowsza oraz Dolnego Śląska.
Źródło: KRN.pl | 2017-03-01
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)