Przyczepa zaadaptowana na bar szybkiej obsługi przy ul. Czarnowiejskiej, wyposażona jest w koła i w ten oto sposób omija przepisy prawa budowlanego.
To, że w mieście zostały jeszcze fragmenty wolnej przestrzeni, nie oznacza, że magistrat musi je rozdawać właścicielom kolejnych fast-foodów – czytamy na łamach „Gazety Wyborczej”.
W kwestii niefortunnego zagospodarowania przestrzeni publicznej, a także tej, która powszechnie uznawana jest za publiczną napisano już wiele. Kolejnym wydarzeniem, które przywołało dyskusję na ten temat okazało się być powstanie budki z kebabami, która stoi przy ul. Czarnowiejskiej.
Dzięki staraniom władz AGH, tereny wokół kampusu są coraz bardziej uporządkowane. Na dawnych pustostanach powstają nowe budynki należące do uczelni. Z kolei nowo powstała budka z kebabami niszczy ład przestrzenny, który na tych terenach próbuje się utworzyć.
Niestety, przyczepa zaadaptowana na bar szybkiej obsługi wyposażona jest w koła, więc podobnie jak w przypadku wielu niechcianych obiektów reklamowych, nie mają zastosowania przepisy prawa budowlanego, przez co jej ewentualne usunięcie staje się utrudnione. Urzędnicy nie analizują lokalizacji budki, zarówno przedstawiciele Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu jak i pracownicy sanepidu, twierdzą zgodnie, że wszystko przebiega w granicach prawa.
Źródło: „Gazety Wyborczej” 19.10.2010 | 2010-10-20
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)