Za sprawą słabego euro złoty pozostaje pod presją. Spadek notowań naszej waluty podnosi atrakcyjność kredytów walutowych.
Za sprawą słabego euro złoty pozostaje pod presją. Spadek notowań naszej waluty podnosi atrakcyjność kredytów walutowych – podkreśla „Home Broker Daily”.
Mamy kolejne potwierdzenie, że dla rynków finansowych bieżące dane gospodarcze nie mają obecnie większego znaczenia. Mimo rozczarowującej kwietniowej sprzedaży detalicznej w naszym kraju, ceny akcji poszły wczoraj bardzo mocno w górę. Okazało się, że dużo większy wpływ na koniunkturę mają doniesienia ze świata. W końcowej fazie sesji istotne były zmiany w składzie indeksów MSCI dla rynków wschodzących. Weszły w jego skład PZU i Kernel, a cały polski rynek zwiększył swój udział – czytamy.
Ciekawe przy tym było zachowanie złotego, który nie zyskiwał razem z giełdą, a szedł w dół podobnie jak euro. Sytuacja wspólnej waluty jest wciąż nie do pozazdroszczenia. Najbardziej prawdopodobnym wariantem na najbliższe tygodnie jest zejście EUR/USD w rejon 1,18. To zaś musiałoby negatywnie wpływać na cenę naszego pieniądza. W takich warunkach dotarcie kursu dolara w okolice 3,6 zł staje się coraz bardziej realne. Kurs franka szwajcarskiego w tej sytuacji przekroczyłby 3 zł.
Źródło: „Home Broker Daily” 27.05.2010 | 2010-05-27
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)