Eksperci przeanalizowali sytuację na 17 rynkach nieruchomości w miastach wojewódzkich i Gdyni.
Analiza przeprowadzona przez Narodowy Bank Polski wykazała, że nastąpiła poprawa sytuacji mieszkaniowej w badanych rejonach. Pozytywnie na zmiany wpłynęły takie czynniki jak wzrost PKB, obniżenie stóp bezrobocia oraz zwiększenie się stawek wynagrodzeń. Zdaniem ekspertów, zaobserwowany wzrost popytu i podaży na rynku pierwotnym jest wynikiem obniżenia stóp procentowych w ubiegłym roku oraz korzystnych zmian czynników fundamentalnych. Nie bez znaczenia pozostał fakt, iż inwestorzy realizowali projekty zgodne z potrzebami klientów, a także ich możliwościami finansowymi. Negatywny wpływ mógł być z kolei spowodowany nowelizacją ustawy o obrocie ziemią, niepewnością wynikającą z rządową polityką mieszkaniową czy licznymi projektami mieszkaniowymi, których deweloperzy nie sprzedali.
Za 1 mkw najwyższe ceny odnotowano w Warszawie i pozostałych 6 największych miastach Polski. Najdroższe stawki obowiązywały w przypadku mieszkań 1 pokojowych o metrażu do 40 mkw oraz tych, z 4 pokojami o powierzchni wyższej niż 80 mkw. Wyjątkowo dobra sytuacja na pierwotnym rynku mieszkaniowym była również skutkiem rządowego programu Mieszkanie dla Młodych, a informacja o jego wygaśnięciu po 2018 r. przyspieszyła decyzje o zakupie mieszkania zarówno w celach własnych, jak i inwestycyjnych. W związku z tym, w 2015 r. 147,7 tys. lokali zostało oddanych do użytku, wydanych pozwoleń na budowę było 188,8 tys., a na rzecz 168,4 tys. nowych inwestycji rozpoczęto prace budowlane.
Tym, co można uznać za sytuację niekorzystną z punktu widzenia klientów, jest wzrost średnich stawek najmu. Jak prognozują eksperci, utrzymanie się takich warunków, zachęci zamożniejsze osoby do zakupu nieruchomości przeznaczonych na wynajem.
Źródło: KRN.pl | 2016-09-13
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (1)
Matee ⋅ 20-09-2016 | 22:04
a czemu na zdjęciu jest berliński Waldorf Astoria? Nie ma juz w Polsce budynków godnych fotografowania, czy też dobrowolnie stajemy sie papugą i kolonią niemiecką?