Będąca przedmiotem sporu mieszkańców i inwestorów decyzja o budowie linii najwyższych napięć relacji Kozienice-Ołtarzew, została odwołana.
Do rezygnacji z zaplanowanego początkiem 2014 r. przedsięwzięcia doszło za porozumieniem stron. Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. wraz z partnerami mającymi włączyć się w realizacje inwestycji, podjęły decyzję, że linia 400 kV relacji Kozienice-Ołtarzew jednak nie powstanie. Za przyczynę tego uzgodnienia podano niestabilne warunki zewnętrzne, uniemożliwiające dotrzymanie przewidzianych w umowie terminów i budżetu. Decydującym okazał się również brak narzędzi, pozwalających na właściwe zarządzanie wykrytymi odstępstwami oraz obowiązujące prawo, które nie daje możliwości wprowadzenia stosownych zmian w umowie.
Do tzw. czynników zewnętrznych, mających wpływ na rozwiązanie kontraktu, zaliczają się m.in. podwyżka cen nieruchomości, a przede wszystkim zmiany w Wojewódzkim Planie Zagospodarowania Przestrzennego i wynikające z tego powstawanie na terenie inwestycji nowych obiektów, w tym przekształcenia charakteru gruntów z rolniczych na mieszkalne. Problematyczny był również sprzeciw mieszkańców 13 gmin, przez które miała przebiegać linia 400 kV. Od dłuższego czasu domagali się oni rezygnacji z budowy linii najwyższych napięć w pobliżu ich domostw, gdyż - jak twierdzili - negatywnie wpłynie to nie tylko na ich zdrowie, ale także niekorzystnie odbije się na regionalnym rolnictwie, sadownictwie i pozostałych biznesach.
Jak oświadczył prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Eryk Kłossowski, spółka nie rezygnuje z planów połączenia Elektrowni Kozienice ze stacją Ołtarzew, ponieważ jest to kluczowa inwestycja, wpływająca na bezpieczeństwo i niezawodności dostaw energii. Prezes spółki zapowiedział, że podczas ustaleń dotyczących nowego planu inwestycyjnego, przed podpisaniem umowy, do dialogu w tej sprawie zostaną włączone również lokalne społeczności.
Źródło: KRN.pl | 2016-11-08
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)