Liczba budowanych mieszkań rośnie, podaż nowych mieszkań będzie więc coraz większa – przewidują analitycy. To dobra wiadomość dla klientów szukających własnego M. Gorsza dla deweloperów i spółdzielni, które mogą mieć kłopoty ze sprzedażą.
Liczba budowanych mieszkań rośnie, podaż nowych mieszkań będzie więc coraz większa – przewidują analitycy. To dobra wiadomość dla klientów szukających własnego M. Gorsza dla deweloperów i spółdzielni, które mogą mieć kłopoty ze sprzedażą.Jak pisze „Rzeczpospolita”, już teraz, pomimo utrzymywania się wysokich wartości wskaźników przedsprzedaży, są one wyraźnie niższe niż 12 miesięcy temu. Deweloperzy muszą coraz dłużej czekać na klientów, którzy nie spieszą się z podjęciem decyzji, bo wybór mieszkań i domów na rynku jest spory. A ma być – zgodnie z zapowiedziami – jeszcze większy. Jednak nie można mówić o załamaniu sprzedaży – według analityków w 2008 roku utrzyma się ona na poziomie roku ubiegłego lub nawet wzrośnie, ale nadal będzie niższa od liczby mieszkań wprowadzonych na rynek. Pojawi się więcej gotowych, niesprzedanych mieszkań, ale trudno mówić o klęsce urodzaju.
W segmencie mieszkań i domów na sprzedaż, budowanych zarówno przez deweloperów, jak i spółdzielnie utrzymuje się dominacja pięciu największych rynków: Warszawy, Krakowa, Trójmiasta, Poznania i Wrocławia – donosi dziennik. Jednak udział tych miast w łącznej produkcji mieszkań w kraju maleje, gdyż dynamicznie rozwija się budownictwo mieszkaniowe w miastach, które jeszcze do niedawna należały do mieszkaniowej trzeciej ligi.
Źródło: „Rzeczpospolita” 20.04.2008 | 2008-04-21
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)