Do Sejmu trafił projekt „dużej ustawy reprywatyzacyjnej”. To kolejny etap radzenia sobie ze skutkami dekretu Bieruta.
Duża ustawa reprywatyzacyjna to kontynuacja prób rozwiązania problemów ze skutkami dekretu Bieruta, wprowadzonego po II wojnie światowej. Początkiem zmagań z komplikacjami prawnymi dotyczącymi warszawskich gruntów, był projekt przygotowany przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz, czyli tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna.
Złożony przez PO projekt miałby zakończyć proces zwrotów pośrednikom czy kuratorom. Zgodnie z propozycjami partii o przywrócenie praw własnościowych do danej nieruchomości będą mogły ubiegać się jedynie byli właściciele lub ich spadkobiercy. Rok po wejściu ustawy w życie wnoszone roszczenia nie będą rozpatrywane, dlatego do tego czasu wszyscy poszkodowani zapisami dekretu, mogą zgłaszać swoje żądania. Kolejną kwestią opatrzoną nowym prawem jest zwracanie mienia wraz z lokatorami. Ustawa zakłada, że takie działanie nie może mieć miejsca. Wyskość odszkodowania będzie naliczana od wartości nieruchomości, obowiązującej w 1945 r. Rekompensaty finansowej nie otrzymają osoby, które już odebrały środki stanowiące postanowienia umów międzynarodowych. Odszkodowania reprywatyzacyjne, podobnie jak w przypadku majątków zabużańskich, zostaną wypłacone w okresie 10 lat.
„Mała ustawa reprywatyzacyjna” ma wejść w życie 17 września 2016 r.
Źródło: KRN.pl | 2016-09-05
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)