Inwestorzy mogą mieć problemy z realizacją projektów nad rzekami. Znowelizowano prawo wodne.
Od stycznia br. w życie weszły nowe przepisy obejmujące lokowanie inwestycji w pobliżu rzek. Znowelizowana ustawa o prawie wodnym zdezaktualizowała wydane decyzje o warunkach zabudowy. Sprawa dotyczy gruntów, które określa się mianem zalewowych, a zagrożenie powodzią oszacowano w ich przypadku na raz na 10 i 100 lat. Informację o tym, ile decyzji straciło swoją ważność, poznamy za rok, gdyż tyle czasu mają urzędnicy na sporządzenie list z wygaszonymi decyzjami, o czym pisze Rzeczpospolita.
Przyczyną unieważnienia wydanych już warunków zabudowy są zasady zawarte w nowelizacji, a odnoszące się do zagospodarowania gruntów zagrożonych powodzią. Dla osób zainteresowanych budowaniem na tego typu terenach brak warunków zabudowy z reguły jest jednoznaczny z brakiem możliwości uzyskania pozwolenia na budowę, jeśli teren nie został objęty miejscowym planem. W takim wypadku inwestorzy muszą liczyć się z koniecznością ponownego ubiegania się o warunki zabudowy, a to może wiązać się z ryzykiem braku pozytywnego rozpatrzenia wniosku. Oprócz tego ponowne staranie się o dokument warunkujący przeprowadzenie inwestycji negatywnie wpływa na czas poświęcany kwestiom formalnym, jak i ogólne koszty przedsięwzięcia, na co zwraca uwagę wiceprezes PZFD Marek Poddany. Z kolei Daniel Kociołek, rzecznik KZGW uspokaja, że dezaktualizacji ulegnie jedynie część dokumentów o warunkach zabudowy – ta, która jest związana z wydanymi już pozwoleniami na budowę lub zgłoszeniami o zamiarze budowy.
Źródło: Rzeczpospolita.pl | 2018-01-09
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)