W dwóch największych miastach Polski władze chcą zakazać deweloperom grodzenia miejskiej zabudowy mieszkalnej.
Obowiązująca od końca 2015 r. ustawa krajobrazowa zezwala nie tylko na ograniczenie elementów reklamowych w miejskim krajobrazie, ale również umożliwia redukcję ogrodzeń na terenie miasta. Pierwszymi aglomeracjami, które mają w planach skorzystanie z przepisów uprawniających do wprowadzenia tego typu zakazów, są Warszawa i Kraków, podaje „Gazeta Wyborcza”. Urzędnicy chcą zabronić deweloperom wyznaczania nieprzemyślanych osiedlowych granic w postaci murów czy płotów. Argumentem przemawiającym za słusznością wprowadzenia tego typu zapisów prawa budowlanego miałaby być chęć uniknięcia tworzenia się społecznych enklaw. Ponadto zdaniem krakowskich władz, ogrodzenia budowane wokół zabudowy mieszkaniowej, izolują ludzi oraz niepotrzebnie zabierają wolną przestrzeń i ją segmentują.
Jak mówi wiceprezydent Krakowa Elżbieta Koterba, budowanie kolejnych płotów w znaczący sposób utrudnia przemieszczanie się i negatywnie wpływa na komunikację pieszą i samochodową, wymuszając na użytkownikach tych terenów, nadkładanie drogi. Jednocześnie niekorzystnie wpływa to na przestrzeń publiczną. Jeżeli ogrodzenie ma wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców, bo np. odgradza od ulicy, alternatywą może być żywopłot.
Dodatkowo władze chcą określenia materiałów, z jakich będą mogły być wykonywane ogrodzenia, a także kontroli nad ich formami czy wymiarami. Działania te miałyby ograniczyć samowolę budowlaną, a tym samym uchronić urbanistyczny krajobraz przed nieestetycznymi obiektami.
Źródło: „Gazeta Wyborcza” | 2016-09-15
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (6)
Roman ⋅ 21-09-2016 | 22:13
Najpierw niech prezydent zapewni spokój od meneli i przestępców. Jestem w stanie rozważyć propozycję niegrodzenia, jeśli w Krakowie pan Majchrowski - bez jakiegokolwiek wynagrodzenia (zarówno bezpośrednio ode mnie, jak i z pieniędzy podatników) - będzie całą noc (tylko!) pilnował mi terenu wokół mojego budynku i sprawdzi się w tym pilnowaniu. Chcę jedynie, abym mógł spokojnie spać - bez hałasów pijaczków pod oknem i niszczenia mojego mienia. W innym wypadku - won urzędasom z mojej własności.
Oddany podatnik ⋅ 21-09-2016 | 09:40
Działka mojej wspólnoty = decyzja mojej wspólnoty. Jeśli chcemy ogrodzenie to co urzędnikom do tego? P.S. dzisiaj czytałem że w KRK mają zlikwidować część parkingów w centrum. Same zakazy. Kraków to ostatnio miasto policyjne!!!
Madera ⋅ 21-09-2016 | 08:47
Witam. Tak to jest jak , na stanowiska są wybierani bęcwały, ilu takich "geniuszy" tyle bubli !Narażanie na koszty, niszczenie struktur i wyglądu osiedli !Jak takie rzeczy chcą robić niech to będą całe osiedla, a nie dróżki i ścieżki. A jak ktoś marzy o prywatności niech decyduje się na dom, a nie na mieszkanie w aglomeracji !!! Takie strzeżone osiedle powinno mieć swoją ochronę portierów, którzy będą chronić prywatność mieszkańców, a nie tylko siatki i szlabany !
Krakus ⋅ 20-09-2016 | 19:21
Beznadziejny pomysł. Niby dlaczego ktoś nieznajomy miałby mieć prawo wejścia na obszar mojej działki, którą kazdy mieszkaniec ma wyznaczoną? Ciekawe, czy pomysłodawczyni pani wiceprezydent Koterba mieszka na nieogrodzonym terenie?
Sławomir ⋅ 20-09-2016 | 19:15
Bzdura kompletna. Kolejne zakazy i dyktatura urzędasów. Dlaczego zakazywać komuś ogrodzenia swojej własności ? Na tym polega właśnie sens takich małych osiedli, że są ogrodzone. Wkraczamy coraz bardziej w sferę absurdów. Niedługo jeszcze pani inspektor będzie decydować jakim pędzlem wolno płot pomalować - o ile nie nakaże go zlikwidować - buahahahah.
Iga ⋅ 20-09-2016 | 10:56
No nareszcie krok w dobrym kierunku. Już dość tworzenia ślepych zaułków w imię pozornego bezpieczeństwa garstki wybrańców