Organy nadzoru budowlanego nie mogą usuwać z budynków wszystkich napisów oszpecających otoczenie. Rzecznik Praw Obywatelskich jest innego zdania.
Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że oszpecające otoczenie napisy, symbole i znaki o negatywnych, rasistowskich i dyskryminujących treściach w każdym przypadku powinny być interpretowane jak nienależyty stan estetyczny. Przy takim założeniu każdorazowo należy je usunąć z budynków nakazem organów podlegających Głównemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego, nawet jeśli mogą stanowić dowód w postępowaniu karnym dotyczącym przestępstwa dyskryminacyjnego. Zdaniem Rzecznika w toku prowadzonego śledztwa wystarczy, że organy ścigania udokumentują zdarzenie przed przywróceniem pierwotnego stanu obiektu.
Zgodnie ze stanowiskiem Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego nie można jednak przyjąć założenia, że każdy napis umieszczany na budynkach jest elementem obniżającym poziom estetyki przestrzeni publicznej. Znamiona popełnienia przestępstwa uniemożliwiają usunięcie napisów przed zakończeniem policyjnego śledztwa. Rzecznik Praw Obywatelskich nie zgodził się z tym uzasadnieniem.
Nie przyjął również argumentu, z którego wynika, że Komisja Kodyfikacyjna Prawa Budowlanego wykluczyła z obowiązków organów nadzoru budowlanego konieczność dokonywania oceny estetyki budynków, ze względu na brak obiektywnych przesłanek pozwalających podjąć wiarygodną decyzję w przedmiotowych sprawach.
Źródło: KRN.pl | 2015-11-19
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)