Produkcja w branży nadal pnie się w górę. Aż 20 proc. firm cierpi na brak fachowców. Gdy inni tną zatrudnienie, w budownictwie pracuje o 12-15 tys. pracowników więcej niż w ubiegłorocznym sezonie.
Budownictwo opiera się jeszcze kryzysowi – czytamy w „Dzienniku”, który donosi, że produkcja w branży nadal pnie się w górę. Co więcej, aż 20 proc. firm cierpi na brak fachowców. Gdy inni tną zatrudnienie, w budownictwie pracuje o 12-15 tys. pracowników więcej niż w ubiegłorocznym sezonie wiosenno-letnim – wynika z najświeższych danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Branża w niewielkim stopniu odczuwa pogorszenie koniunktury gospodarczej – przyznaje w rozmowie z „Dziennikiem” Jarosław Strzeszyński, ekspert firmy Monitor Rynku Nieruchomości. Produkcja wszystkich firm budowlanych zatrudniających ponad 9 osób była o 2 proc. wyższa niż przed rokiem. Mimo to przedstawiciele przedsiębiorstw budowlanych narzekają.
Roman Wieczorek , prezes firmy Skanska, która jest potentatem na naszym rynku, powiedział dziennikowi, że jego zdaniem możliwości firm nie są w pełni wykorzystywane. Ale równocześnie przyznał, że na rynku pojawia się już sporo projektów związanych z budową infrastruktury drogowej, kolejowej i związanej z ochroną środowiska.
Z kolei Józef Zubelewicz, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, zauważa, że w lepszej sytuacji są firmy duże, które mogą podejmować się różnorodnych przedsięwzięć. Małym firmom trudno jest się szybko przebranżowić i dlatego to one częściej mają kłopoty – podkreśla Zubelewicz. Według niego firmy budowlane nie redukują zatrudnienia, ponieważ liczą na poprawę koniunktury. Pamiętają, że jeszcze niedawno trudno było zdobyć fachowców i ile kosztowało kształcenie specjalistów – czytamy w „Dzienniku”.
Źródło: „Dziennik” 13.04.2008 | 2009-04-14
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)