Banki zmniejszyły zarówno podaż kredytów mieszkaniowych, jak i ich ofertę. W coraz większym stopniu przyznanie kredytu uzależniają od sytuacji dewelopera, który oferuje dany lokal, a nie tylko od zdolności kredytowej potencjalnego kredytobiorcy.
Banki zmniejszyły zarówno podaż kredytów mieszkaniowych, jak i ich ofertę (kredyty we frankach szwajcarskich oferuje zaledwie siedem banków). W coraz większym stopniu przyznanie kredytu uzależniają od sytuacji dewelopera, który oferuje dany lokal, a nie tylko od zdolności kredytowej potencjalnego kredytobiorcy. Banki nie dają pieniędzy na lokale w budynkach będących na wczesnym etapie budowy. Żądają także, aby deweloper wykazał się doświadczeniem – donosi „Gazeta Prawna”.
Przedstawiciele części banków mówią wprost o ograniczeniach, które wprowadziły w stosunku do kredytów hipotecznych. – Chcielibyśmy zwiększyć swoje zaangażowanie w tym segmencie rynku, ale zarówno mniejszy popyt na kredyty, jak i otoczenie makroekonomiczne nam na to nie pozwalają. Liczymy, że sytuacja się poprawi, ale, czy będzie to za kwartał czy dopiero w przyszłym roku, tego nie wiem – deklaruje Bogusław Kott, prezes Millennium, banku posiadającego aż 11-procentowy udział w rynku kredytów hipotecznym, który to bank jednak w ostatnim czasie praktycznie wstrzymał udzielanie nowych kredytów na zakup nieruchomości – czytamy w „Gazecie Prawnej”.
Źródło: „Gazeta Prawna” 29.07.2009 r. | 2009-07-29
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)