Palma Dżamira, jedna z trzech Wysp Palmowych w Dubaju i zarazem ikona światowego rynku nieruchomości, przeżywa kryzys. Ceny mieszkań są najniższe od trzech lat, a wiele inwestycji wstrzymano.
Palma Dżamira to jedna z trzech sztucznych Wysp Palmowych, których usypywanie i zabudowa zaczęły się w 2001 roku. Na wyspie rozpoczęto budowę ekskluzywnych apartamentowców, hoteli i centrów biznesowych. Domy letniskowe, które wystawiono na aukcji w 2004 roku, rozeszły się w trzy dni. Ale nawet prestiż i ogromne zainteresowanie inwestorów nie ustrzegło Dżamiry przed skutkami kryzysu ekonomicznego.
Jak donosi „Property Wire”, ceny mieszkań na wyspie spadły do najniższego poziomu od trzech lat. Na rynku pojawiła się oferta apartamentu z trzema sypialniami, usytuowanego na wybrzeżu wyspy, za jedynie 1,55 mln AED (422 tys. USD). Kwota, jaką przeciętnie trzeba zapłacić za metr kwadratowy mieszkania, z poziomu bliskiego 7 tys. spadła do 2 tys. USD, co oznacza obniżkę o ok. 70 proc. od początku kryzysu. Prognozy też nie są optymistyczne. Arabian Business Think Tank przewiduje, że ceny spadną o kolejne 20 proc. w przeciągu kolejnych 12 miesięcy.
Co gorsza, otwarcie dziesięciu spośród zaplanowanych na całym archipelagu hoteli zostało przesunięte lub zawieszone. Sieć Kempinski nową datę uruchomienia swojego hotelu ustaliła na październik. Z kolei prace nad największą inwestycją na wyspie, wartą 600 mln USD Trump International Tower zostały odroczone bez podania daty wznowienia. Inwestorzy są jednak spokojni. Liczą na to, że koniunktura się odwróci i w przyszłości marzenie o Palmowych Wyspach okaże się opłacalne.
Źródło: KRN.pl | 2010-08-12
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)