Problem zajęć domów przez banki w USA w I kwartale wciąż był bardzo duży, co wywiera presję na ceny domów na rynku wtórnym.
Problem zajęć domów przez banki w USA w I kwartale wciąż był bardzo duży, co wywiera presję na ceny domów na rynku wtórnym i nie pozwala myśleć o ożywieniu inwestycji na rynku pierwotnym – podaje „Home Broker Daily”.
Pierwsze trzy miesiące tego roku przyniosły w Stanach Zjednoczonych wzrost liczby zajęć domów o 16 proc. w skali roku, do rekordowego poziomu ponad 932 tys. Oznacza to, że problem dotyka jedno na 138 gospodarstw domowych. W samym marcu wzrost wyniósł 8 proc., ale wystarczyło to by ustanowić miesięczny rekord (dane zbierane są od 2005 r.). W skali roku o 1 proc. spadła natomiast liczba przypadków zaprzestania spłat kredytów – czytamy.
O ile więc dynamika narastania problemu zmniejszyła się, to jego skala jest coraz większa. Uzasadnione w tych warunkach są obawy przed dalszym spadkiem cen domów. Trudno też myśleć o ożywieniu na rynku pierwotnym, co mogłoby być dodatkowym kołem zamachowym gospodarki. Brak efektów dotychczasowych działań mających na celu schłodzenie koniunktury na rynku nieruchomości w Chinach skłania do oczekiwania na kolejne kroki w tym względzie. Analitycy zaczęli spekulować, że w niedługim czasie zostanie wprowadzony podatek od nieruchomości.
Źródło: „Home Broker Daily” 16.04.2010 | 2010-04-16
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)