Władze Krakowa sprzeciwiają się rozporządzeniu ministra finansów, które zmusza samorządy do radykalnego ograniczania deficytu budżetowego.
Władze Krakowa sprzeciwiają się rozporządzeniu ministra finansów Jacka Rostowskiego, które zmusza samorządy do radykalnego ograniczenia deficytu budżetowego. Podczas konferencji prasowej prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zapowiedział, że poprze inicjatywę Unii Metropolii Polskich, zmierzającą do zaskarżenia rozporządzenia do Trybunału Konstytucyjnego.
Rozporządzenie z grudnia ubiegłego roku wlicza do długu miasta płatności odroczone oraz koszty inwestycji publiczno-prywatnych. Faktycznie prowadzi to do zwiększania kwoty zadłużenia, co przekłada się na ograniczone możliwości zaciągania nowych zobowiązań. Z kolei planowane przez rząd regulacje mają doprowadzić do stopniowego ograniczania stosunku długu do dochodów, aż do poziomu 1 proc.
Zdaniem prezydenta Majchrowskiego takie regulacje zmuszą samorządy do wstrzymania prowadzonych inwestycji, również tych współfinansowanych przez Unię Europejską. W Krakowie może zabraknąć środków m.in. na budowę centrum kongresowego (wartego 380 mln zł) czy rozbudowę ulicy Igołomskiej (303 mln zł). Samorządowcy przekonują, że miejski deficyt budżetowy służy przede wszystkim powiększaniu majątku trwałego oraz pobudzaniu gospodarki.
Decyzję o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o rozpatrzenie zgodności rozporządzenia z ustawą zasadniczą może podjąć rada miasta. Prezydent Krakowa obawia się jednak, że radni z Platformy Obywatelskiej, mającej większość w Krakowie, poprą decyzje rządu.
Źródło: KRN.pl | 2011-04-19
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)