Trzy lata od momentu, kiedy gmina Kraków przejęła grunty pod motelem Krak, nie wpływają do kasy miejskiej z tego tytułu żadne profity.
Trzy lata od momentu, kiedy gmina Kraków przejęła grunty pod motelem Krak, nie wpływają do kasy miejskiej z tego tytułu żadne profity. Oprócz tego miasto musi pokrywać koszyt ochrony terenu oraz jego konserwacji i sprzątania. Przed trzema laty urzędnicy uspokajali, że inwestorów zainteresowanych kupnem terenu jest bardzo wielu – podaje „Gazeta Krakowska”.
Dzisiaj urzędnicy tłumaczą się problemami prawnymi związanymi z terenem wokół motelu Krak. Poprzedni właściciele terenu domagają się zwrotu części działek. Mimo tych roszczeń, trwających od lat 90., nie stanowiło to przeszkody dla sieci Tesco, która w 2003 r. planowała budowę. Sześć lat później, w 2009 r. zaplanowano w tym miejscu kolejną inwestycję: biurowca i hotelu. Okazało się jednak, że w ówczesny rynek biurowy w Krakowie nie zgłaszał zapotrzebowania na tego rodzaju miejsce.
Rzeczoznawca, który dokonał wyceny gruntu wraz z motelem na kwotę 97 mln zł. Aktualnie władze planują podział działek i sprzedaż tych, do których nie ma roszczeń. Pozostałe mają być sprzedane, jak tylko zapadną rozstrzygnięcia.
Źródło: „Gazeta Krakowska” | 2011-06-14
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)