NIK alarmuje, że Polska nie spełnia podstawowych norm unijnych dotyczących jakości powietrza, a działania naprawcze samorządów są nieskuteczne.
Najwyższa Izba Kontroli alarmuje, że Polska nie spełnia podstawowych norm unijnych dotyczących jakości powietrza. Konsekwencją takiego stanu może być wszczęcie przez Unię Europejską postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości i ustanowienie kary finansowej w wysokości 4 mld zł. Kontrola obejmowała okres od 2008 do I półrocza 2014 r. Powołując się na dane Europejskiej Agencji Środowiska, stwierdzono, że 6 polskich miast znajduje się wśród lokalizacji, w których częstotliwość występowania większego niż dopuszczalne dobowe stężenie pyłu jest największa. W najgorszej sytuacji są mieszkańcy Krakowa, Nowego Sącza, Gliwic, Zabrza, Sosnowca i Katowic.
Eksperci zwracają uwagę, że nadmierne stężenie pyłu zawieszonego i benzo(a)pirenu jest przyczyną śmierci ok. 45 tys. osób rocznie. Kontrola NIK wykazała, ze w 2013 r. we wszystkich analizowanych miastach dopuszczalne normy rakotwórczego benzo(a)pirenu zostały przekroczone średnio o 500 proc. W 7 z 10 skontrolowanych miejscowości samorządy wprowadziły programy ograniczania niskiej emisji bądź inne rozwiązania ukierunkowane na poprawę jakości powietrza. W świetle najnowszych danych o stopniu zanieczyszczenia polskich miast, uruchomione narzędzia okazują się jednak mało efektywne. W ocenie NIK tylko Kraków stworzył odpowiedni system dopłat do wymiany pieców węglowych na ekologiczne urządzenia grzewcze. Zdaniem specjalistów, pozostałe samorządy powinny opracować podobne programy osłonowe, gdyż jedynie całkowita rezygnacja z wysokoemisyjnych kotłów węglowych będzie najbardziej skutecznych sposobem poprawy jakości powietrza w Polsce.
Podjęcie zdecydowanych kroków w zakresie minimalizowania zanieczyszczeń – jak czytamy w raporcie NIK – utrudniają na razie następujące czynniki:
- brak standardów emisyjnych dla nowych kotłów węglowych małej mocy, wykorzystywanych w gospodarstwach domowych
- nieokreślenie minimalnych wymagań jakościowych dla paliw stałych
- niska świadomość społeczna w zakresie szkodliwości zanieczyszczeń powietrza
- nieustanowienie obowiązku podłączania nowych obiektów budowlanych do sieci ciepłowniczej, zwłaszcza na obszarach silnie zurbanizowanych z przekroczonymi standardami jakości powietrza
- brak podstaw prawnych do wdrażania stref ograniczonej emisji komunikacyjnej.
Źródło: KRN.pl | 2014-12-31
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)