Ustawione przed Dolmedem rzeźby mają zostać usunięte. Przez lata niszczone, podobnie jak wiele innych wrocławskich rzeźb plenerowych, są dziełami sztuki PRL-u.
Zgodnie z decyzją właściciela Dolmedu, ustawione przed budynkiem ceramiczne łabędzie mają zostać usunięte. Podobnie jak wiele innych wrocławskich rzeźb plenerowych, są dziełami sztuki PRL-u – podała „Gazeta Wyborcza”.
Wyłożona kiedyś błękitną mozaiką niecka, w której ustawione są łabędzie, zamieniła się w śmietnisko, a rzeźby w dalszym ciągu były celem ataków wandali. Podobny los spotkał ustawione nad Ślęzą w Oporowie granitowe rzeźby Tadeusza Tellera: „Zadumana Ślężanka” i „Macierzyństwo”, „Szachistów” Łucji Skomorowskiej (zlokalizowanych na Wyspie Bielarskiej) i „Leżącą kobietę” Romana Pawelskiego (przy ul. Wieczystej). Do nielicznych wyjątków od niechlubnej reguły należą odnowione: mobilna rzeźba „Jagusia” (ustawiona przed Hutmenem) i fontanna „Kochankowie” przed Instytutem Niskich Temperatur.
W czasach PRL-u Wrocław był silnym ośrodkiem kultury. Na jego terenie działało wielu artystów europejskiej klasy, a ich dzieła zdobiły przestrzeń publiczną wokół przychodni, na osiedlach i przy zakładach pracy.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 21.03.2012 | 2012-03-22
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)