Sporo firm, które w czasie boomu kupowało działki, dzisiaj odsprzedaje je nawet za połowę ceny.
Sporo firm, które w czasie boomu kupowało działki, dzisiaj odsprzedaje je nawet za połowę ceny. Nie mają wyjścia, ponieważ banki żądają od nich natychmiastowej spłaty zaciągniętych kredytów.
Według „Dziennika Gazety Prawnej” krakowski Salvator sprzedał Marvipolowi działkę w Ursusie za 800 zł za m kw., czyli blisko 40 proc. mniej od kwoty sprzed dwóch lat. Podobny upust zaproponował Pekaes, który w czasie boomu kupił działkę przy ul. Grzybowskiej za ponad 30 mln zł. Unibeb zapłacił za nią zaledwie 20 mln zł. Tak duże przeceny powinny wpłynąć na finalną cenę mieszkań. Bodźcem działającym na obniżki mieszkań staje się także rosnąca podaż nieruchomości oraz wciąż stosunkowo niewielki popyt.
Do najchętniej kupowanych należą lokale w trakcie budowy, co spowodowane jest ich ceną, niższą średnio o 10-15 proc. od tych oddanych do użytku. W samej Warszawie czeka na odbiorców blisko 4,3 tys. lokali mieszkalnych, z czego większość to mieszkania przekraczające 70 m kw. Niektórzy deweloperzy już teraz dają na tego rodzaju lokali 20-30 proc. upustu, by zwiększyć ich atrakcyjność.
Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna" | 2011-05-19
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)