W prezydenckim projekcie ustawy frankowej zabrakło obietnicy szybkiego przewalutowania kredytów.
Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu, którego członkami są kredytobiorcy zadłużeni we frankach szwajcarskich, krytycznie odniosło się do prezydenckiego projektu ustawy o pomocy frankowiczom. Oczekiwanym rozwiązaniem była możliwość szybkiego przewalutowania kredytów na złotówkowe, po kursie z dnia zawarcia umowy kredytowej. Prezydent Andrzej Duda wycofał się jednak z tego pomysłu, a w ostatecznej wersji projektu znalazł się nakaz wypłaty odszkodowań z tytułu spreadów walutowych.
Na restrukturyzację kredytów banki dostaną znacznie więcej czasu niż wynikało z przedwyborczych obietnic. Przewalutowanie zadłużenia będzie przeprowadzane w ramach ugody z bankami. Mimo zapewnień autorów ustawy, że proponowane regulacje pozwolą utrzymać równowagę ekonomiczną państwa, frankowicze nie kryją swojego niezadowolenia.
Przegraliśmy dziś bitwę, bardzo ważną bitwę. Prezydent Andrzej Duda zawiódł. Złamał dane słowo i wycofał się z obietnic, zaproponował wersję ustawy faktycznie będącą kpiną jego własnych, wielokrotnie powtarzanych słów i diagnoz. To bardzo smutne dla nas wszystkich – czytamy w oświadczeniu Macieja Pawlickiego ze Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.
Prezydencki projekt ustawy został zaprezentowany 2 sierpnia 2016 r. podczas konferencji prasowej z udziałem m.in. sekretarza stanu Macieja Łopińskiego i prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego.
Źródło: KRN.pl | 2016-08-04
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (4)
aHa ⋅ 10-08-2016 | 13:12
Frankowicze zwyczajnie cwaniakują. Mają i tak niższe raty niż kredytobiorcy złotówkowi przy analogicznym kredycie. Chcieliby jeszcze prezent w postaci korzystnego przewalutowania, żeby móc swobodnie spekulować swoimi nieruchomościami. A tak to mają kapitał zamrozony, bo kurs wysoki.
Globtroter ⋅ 09-08-2016 | 14:00
Nie zaskakuje to mnie, to takie polskie. Państwo jest zadłużone niewyobrażalnie wysoko i bardziej niż frankowicze nie widzi szans na spłatę długów. Dlaczego więc frankowicze, którzy podobnie bez zastanowienia, przemyślenia i dobrej kalkulacji zaciągnęli kredyty mieliby mieć lepiej. Po zatem zachwiana mogłaby być równowaga bo kredyty udzielono z oszczędności drugiej grupy tj. posiadającej kapitał. Z czego w takim razie banki mogłyby oddać oszczeędzającym rezygnując z "wiecznie" spłacających. Bardzo współczuję frankowiczom i niekiedy myślę, że bym na ich miejscu ogłosił bankructwo jeżeli nie widziałbym szans na spłatę. Szkoda życia. Żadna inna ekipa rządząca tego nie zmieni, nie ma takiej opcji - PO nawet nie podjęła próby ulżenia frankowiczom, rządząc przez poprzednie 8 lat.
Stefan ⋅ 05-08-2016 | 14:43
a miało być tak pięknie ... ;)
Naiwny ⋅ 04-08-2016 | 15:37
kampanijne obietnice jak zwykle okazały się być z piasku i mgły... :/