Pomimo zawrotnej podaży i wysokiego popytu deficyt mieszkań w Polsce wciąż jest za duży. Na 2018 r. deweloperzy mają ambitne plany.
Dane sprzedażowe z pierwszych miesięcy 2018 r. pokazują, że branża deweloperska rozwija się w zawrotnym tempie. Rosnąca z roku na rok liczba oddawanych do użytku mieszkań oraz planowanych inwestycji robi wrażenie i nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie sytuacja miałaby ulec zmianie.
Jak zdradził w rozmowie z Rzeczpospolitą członek zarządu Emmersona Mikołaj Skoczeń, w planach związanych z udostępnieniem nowych mieszkań w 2018 r. jest 220 tys. lokali. To o 42 tys. więcej niż oddano rok temu. Gość programu Rzecz o biznesie tłumaczy, że w Polsce wiele istniejących budynków wypada z rynku ze względu na ich stan techniczny, przez co nie można mówić o stałej substancji mieszkaniowej. Braki w zasobie mieszkaniowym, które powstały przez ostatnie lata, są tak duże, że nie redukuje ich nawet wzmożona działalność firm deweloperskich.
Dobre warunki do inwestycji mieszkaniowych stwarzają niskie stopy procentowe, dzięki którym finansowanie tego typu przedsięwzięć za pomocą kredytów dla coraz większej grupy nabywców okazuje się atrakcyjne. Skoczeń zwraca również uwagę na tendencję do nabywania niewielkich mieszkań, przypominającą trendy za czasów komuny. Ekspert zaznacza, że do najczęściej kupowanych należą kawalerki, natomiast 2- i 3-pokojowe lokale liczą ok. 50-60 mkw., podczas gdy w 2008 r. wartość ta sytuowała się w granicach 70-80 mkw.
Źródło: Rzeczpospolita.pl | 2018-04-09
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)