Małopolska przygotowuje program ochrony przed powodzią. Ekolodzy twierdzą, że pomysły sprzed 100 lat się nie sprawdzą.
Małopolska przygotowuje „Program ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły”. Zakrojony na wielką skalę, ma on obejmować szereg inwestycji, które pozwolą zapobiegać w przyszłości zniszczeniom powodowanym przez powodzie.
W ramach programu zostaną sporządzone szczegółówe mapy zagrożenia powodziowego i opracowane systemy wczesnego ostrzegania. Przede wszystkim, wyregulowane zostaną koryta rzek i powstaną nowe zbiorniki retencyjne. Inwestycja do końca 2030 r. ma kosztować ponad 13 mld zł.
Ekolodzy zwracają uwagę, że takie podejście do problemu powodzi jest anachroniczne. Regulacja rzek i budowa zbiorników nie jest rozwiązaniem, które może sprawdzić się długofalowe. Zamiast tego proponują regulację zabudowy na terenach zalewowych oraz odpowiednie zalesianie, które ograniczy spływanie wód gruntowych do rzek.
Według danych Urzędu Wojewódzkiego, w latach 1953-2006 w Małopolsce straty powodziowe wynosiły średnio 670 mln zł rocznie. Stanowi to blisko połowę strat ogólnopolskich, choć dorzecze Wisły to tylko 15 proc. powierzchni kraju.
Źródło: KRN.pl | 2011-01-26
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)