NIK dobrze ocenia inwestycje energooszczędne w budynkach publicznych, ale dostrzega problem w braku metody pomiaru skali oszczędności.
Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, czy inwestycje energooszczędne w budynkach użyteczności publicznej rzeczywiście oznaczają niższe koszty eksploatacji tych obiektów i ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. W ocenie ekspertów technologie budowlane zastosowane w ramach tego rodzaju przedsięwzięć pozwalają na zmniejszenie zużycia energii, poprawiają także poziom ochrony środowiska – jednak w niewystarczającym zakresie.
Raport Najwyższej Izby Kontroli poświęcony energooszczędnym budynkom użyteczności publicznej uwzględnia dotychczasowe rozwiązania, takie jak nowe systemy grzewcze i wentylacyjne, ocieplenia ścian i dachów, nowe okna, drzwi i oświetlenie, a ponadto sugeruje zwiększenie zainteresowania inwestorów innowacyjnymi metodami termomodernizacji (m.in. automatyka, pompy cieplne, nowoczesne systemy poboru energii). Eksperci zwrócili uwagę, że technologie ekologiczne korzystnie wpływają na komfort użytkowania obiektów użyteczności publicznej, przede wszystkim szpitali, szkół i przedszkoli. Spadają również koszty eksploatacji budynków, jednak z powodu braku odpowiedniego sposobu pomiaru nie można przedstawić rzeczywistej skali oszczędności.
Kontrola wykazała, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska nie dysponuje narzędziami umożliwiającymi sprawdzenie efektów ekologicznych inwestycji. Zgodnie z propozycjami NIK, należy wprowadzić poprawki do aktualnego systemu pomiaru, a ponadto usprawnić procedurę rozpatrywania wniosków o dofinansowanie rozwiązań energooszczędnych w budynkach.
Źródło: KRN.pl | 2015-05-11
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)