Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie, są one związane z rynkiem nieruchomości.
To dzięki nim masz darmowy dostęp do naszych treści.

Z pozdrowieniami zespół KRN.pl :)


Artykuły Artykuły

Sytuacja mieszkaniowa osób dotkniętych przemocą w rodzinie

Sytuacja mieszkaniowa osób dotkniętych przemocą w rodzinie

Do Rzecznika Spraw Obywatelskich wpływają sprawy ofiar przemocy domowej, dotyczące przyznania im gminnej pomocy mieszkaniowej, na którą nie zawsze mogą liczyć.

Na kanwie badanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich spraw, w których ofiary przemocy domowej, zmuszone zachowaniem sprawcy opuszczają – najczęściej nagle - zajmowane dotąd mieszkania, a następnie rozpoczynają proces ubiegania się o pomoc mieszkaniową ze strony gminy, stwierdzić trzeba, że obowiązujące w tej materii przepisy prawa, dotyczące dostępu do gminnej pomocy mieszkaniowej, regulują sytuację tej szczególnej grupy wnioskodawców w sposób zdecydowanie niewystarczający.

Przemoc w rodzinie narusza podstawowe prawa człowieka, w tym prawo do życia i zdrowia oraz poszanowania godności osobistej. Osobie dotkniętej przemocą w rodzinie udziela się bezpłatnej pomocy, w szczególności w formie zapewnienia jej pomocy w uzyskaniu mieszkania, jeśli nie ma tytułu prawnego do lokalu, zajmowanego wspólnie ze sprawcą przemocy. Niestety mimo uregulowań prawnych, sytuacja osób doświadczających przemocy w rodzinie i skala tego zjawiska społecznego, wciąż wymaga dalszych działań, tak by ochrona w tym zakresie była bardziej realna.

Przepis o pomocy w uzyskaniu mieszkania - art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie - dodany został do ustawy nowelą z 2010 r. i stanowi pewną wytyczną dla jednostek samorządu terytorialnego i organów administracji rządowej. W doktrynie prawa uznaje się, że treść art. 3 ust. 1 stanowi niejako deklarację podejmowania określonych działań, o których w sposób niewyczerpujący mowa w innych przepisach ustawy, a nie normę prawną. Jak pokazuje praktyka, ta wytyczna, zawarta w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, nie została w wystarczającym stopniu zrealizowana, poprzez nałożenie na organy władzy publicznej konkretnych obowiązków, co niestety czyni ją raczej pozorem prawa. Wydaje się jednak, że poprzez zamieszczenie omawianego uregulowania w art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy, ustawodawca dostrzegł problem mieszkaniowy osób dotkniętych przemocą w rodzinie i uznał za zasadne zaakcentowanie w ustawie, że konieczne jest uzyskanie przez nie szczególnej pomocy w kwestii mieszkania.

Istotny mechanizm ochrony dla osób doświadczających przemocy w rodzinie, zawiera art. 11a ust. 1 ustawy, który to stanowi, że jeżeli członek rodziny swoim zachowaniem, polegającym na stosowaniu przemocy w rodzinie, czyni szczególnie uciążliwym wspólne zamieszkiwanie, osoba dotknięta przemocą może żądać, aby sąd zobowiązał go do opuszczenia mieszkania. Przede wszystkim więc, osoba dotknięta przemocą, może żądać, aby sąd zobowiązał sprawcę do opuszczenia mieszkania. Jak wynika z uzasadnienia projektu ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (druk sejmowy nr 3639), „konsekwencje prawne i społeczne przemocy w rodzinie powinien ponosić jej sprawca. Państwo nie powinno pozwalać na sytuację, w której sprawca przemocy zostaje w domu, a ofiara, w obawie o własne zdrowie i życie, wraz z dziećmi ucieka przed nim do rodziny, znajomych, schroniska czy na dworzec. Jednakże z praktyki spraw badanych w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich wynika, że często ofiary przemocy w rodzinie decydują się opuścić wspólne mieszkanie, a następnie próbują zaspokoić potrzeby mieszkaniowe we własnym zakresie. Może to wynikać z chęci uniknięcia ewentualnego odwetowego zachowania sprawy przemocy, jako reakcji na zwrócenie się do sądu o nakazanie przezeń opuszczenia mieszkania.



Znaczenie ma również fakt, iż skorzystanie przez ofiarę przemocy z uprawnienia, o jakim mowa w przywołanym art. 11a, powodować może, że do czasu wydania przez sąd orzeczenia w przedmiocie nakazania opuszczenia mieszkania, ofiara i sprawca zamieszkiwać będą razem. Wówczas może nadal dochodzić do aktów przemocy, która może eskalować z powodu skierowania przez ofiarę sprawy na drogę sądową. Zwracające się do RPO kobiety, będące ofiarami przemocy domowej, wskazują, że opuszczenie mieszkania, często nagle i bez wcześniejszej możliwości zapewnienia sobie „dachu nad głową”, spowodowane jest wyłącznie koniecznością ochrony przed aktami przemocy, a w szczególności ochrony małoletnich dzieci. Co istotne, ewentualne skorzystanie z mechanizmu określonego w art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, nie powoduje trwałego uregulowania sytuacji mieszkaniowej ofiary przemocy, a jedynie czasowe odseparowanie od niej sprawcy.

Opuszczając mieszkanie, osoba dotknięta przemocą w rodzinie, powinna z założenia mieć zagwarantowaną pomoc doraźną – począwszy od bezpłatnego poradnictwa (medycznego, psychologicznego, prawnego, socjalnego, zawodowego i rodzinnego), poprzez zapewnienie bezpiecznego schronienia w specjalistycznym ośrodku wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie. Praktyka pokazuje jednak, że nie w każdym przypadku ofiara przemocy godzi się na choćby czasowe zamieszkanie w takim ośrodku. Po wtóre, wciąż brakuje specjalistycznych schronisk dla osób doświadczających przemocy, a czas pobytu w takim miejscu jest zbyt krótki. Okres przebywania w specjalistycznym ośrodku wsparcia ograniczony jest najczęściej do kilku miesięcy.

Problem powstaje w momencie, gdy dobiega końca okres, w jakim ofiara przemocy domowej może przebywać w ośrodku, a gmina nie dysponuje wolnym lokalem, który może wówczas zaproponować do wynajęcia. Kolejna komplikacja pojawia się, gdy gmina odmówi zakwalifikowania na listę oczekujących uznając, że warunki mieszkaniowe nie kwalifikują wnioskodawcy do ubiegania się o wynajęcie lokalu z zasobu komunalnego. Dzieje się tak najczęściej, gdy w procesie weryfikacji wniosku organ rozpatrujący stwierdzi, że powierzchnia na osobę w lokalu, w którym ofiara przemocy domowej czasowo zamieszkuje, przekracza powierzchnię kwalifikującą w danej gminie do uzyskania pomocy w postaci najmu lokalu komunalnego.

Niewątpliwie stan taki naraża ofiary przemocy domowej na dodatkowy stres i niepewność co do dalszego bytu, zwłaszcza w kwestii tak podstawowej, jak zapewnienie mieszkania, a przede wszystkim gdy dotyka to osób z dziećmi. Jak się wydaje, ofiary przemocy w rodzinie mogą się w takiej sytuacji czuć pozostawione same sobie, gdyż wykorzystały już instytucjonalne formy pomocy, a mimo to ich uzasadnione potrzeby w tym tak ważna potrzeba zamieszkiwania w bezpiecznym miejscu, pozostają nadal niezaspokojone. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich prowadzi to do wniosku, że ochrona praw osób doświadczających przemocy domowej, w zakresie korzystania z gminnej pomocy mieszkaniowej, wymaga podjęcia określonych działań ustawodawczych, celem doprecyzowania regulacji, dotyczących pomocy mieszkaniowej dla ofiar przemocy w rodzinie.
 

Źródło: KRN.pl | 2016-11-21

Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?

powrót do listy artykułów

Komentarze (1)

Pola ⋅ 16-05-2026 | 20:21

"Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest". Uu... Przeszłam tę drogę, po ucieczce z domu przed realnym groźbami pozbawienia mnie życia i nawet w 2019 roku problem mieszkaniowy był taki jak w tym artykule. W przydziałach mieszkań socjalnych lub komunalnych nie powinno być rejonizacji, gdyż sprawcy bardzo często stosują wendetę na kobietach, które miały odwagę walczyć o siebie, a tacy nie mają oporów przed krzywdzeniem, bez żadnych skrupułów i jest na to wiele potwierdzonych zdarzeń, w tym z zabójstwami kobiet włącznie. System jest źle skonstruowany, działa niemrawo, nie bierze pod uwagę zagrożenia dla krzywdzonych kobiet i potrzeby natychmiastowej pomocy, a przydział mieszkań powinien być jak najszybszy, najlepiej w daleko położonych regionach od miejsca zamieszkania. Byłam tez u RPO, gdy mieszkałam przy ul Długiej w wynajętym pokoju w hostelu Metalowcy i traciłam oszczędności życia na pobyty w wynajmowanych prywatnie hotelach, a pomoc instytucji w takich sytuacjach sprowadza się do pomocy psychologicznej i prawnej, natomiast nie do pomocy mieszkaniowej. Usunięcie sprawcy z jego lokalu, domu, gdy jest jego właścicielem, w jego środowisku jest poza możliwościami zastraszonych i zagnębionych kobiet. Wpisanie na listę oczekujących na mieszkanie socjalne i to nie zawsze nadające się do zamieszkania, z powodu zagrzybienia itp. ma często nierealne terminy. Ogólnie pomoc dla kobiet, które są pokrzywdzone przemocą domową jest połowiczna, a nawet fikcyjna i jeszcze można doświadczyć przemocy instytucjonalnej, a niektórzy ludzie jeszcze jakby zazdrościli, że kobiety zgłaszają się o pomoc, w tym pomoc mieszkaniową. Nie ma w tym nic dziwnego, że krzywdzone przemocą domową kobiety często wracają do swoich oprawców.

Pokaż wszystkie komentarze (1)

 

 

Wybrane nieruchomości

mieszkania na sprzedaż w Poznaniumieszkania na sprzedaż w Krakowiemieszkania na sprzedaż w Warszawiemieszkania na sprzedaż w Wrocławiumieszkania na sprzedaż w Gdańskudomy na sprzedaż w Poznaniudomy na sprzedaż w Krakowiedomy na sprzedaż w Warszawiedomy na sprzedaż w Wrocławiudomy na sprzedaż w Gdańskumieszkania do wynajęcia Krakówmieszkania do wynajęcia Warszawamieszkania do wynajęcia Poznańmieszkania do wynajęcia Wrocławmieszkania do wynajęcia Gdyniamieszkania do wynajęcia Gdańskmieszkania do wynajęcia Łódźdomy poszukiwane do wynajęciagaraże na wynajemkamienice do kupienialokale użytkowe na sprzedaż powiat Sierpeckimieszkania na sprzedaż powiat Brzeskilokale użytkowe na wynajem gmina Dwikozymieszkania na sprzedaż gmina Leśna Podlaskadomy na wynajem w Stokachdomy na wynajem w Lubieszowiemieszkania na sprzedaż w Dobre nad Kwisą

Deweloperzy

);