Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie, są one związane z rynkiem nieruchomości.
To dzięki nim masz darmowy dostęp do naszych treści.

Z pozdrowieniami zespół KRN.pl :)


Artykuły Artykuły

Skala samowoli budowlanych przerasta inspektoraty nadzoru

Skala samowoli budowlanych przerasta inspektoraty nadzoru
Samowola budowlana wciąż wymyka się spod kontroli

NIK wykrył liczne nieprawidłowości w inspektoratach nadzoru budowlanego w odniesieniu do samowoli budowlanych. Jak się okazuje, instytucje nie posiadają systemu umożliwiającego przeciwdziałanie samowolom budowlanym. Nie mają też narzędzi do ich wykrywania i podejmowania skutecznych działań.

Kontrola NIK przeprowadzona w inspektoratach nadzoru budowlanego pokazała, że instytucje te są bezsilne wobec samowoli budowlanych. Skuteczność kontroli i egzekucji tych niepożądanych zjawisk jest dyskusyjna, m.in. wskutek braku narzędzi pozwalających na ich zidentyfikowanie. Interwencja inspektoratów zazwyczaj następowała po zgłoszeniu o istnieniu nielegalnej budowy, wnoszonym przez mieszkańców. Ponadto kontrole i egzekucje o ile następowały, to ze znacznym opóźnieniem.
 

Zbyt dużo obowiązków, za mało pieniędzy i ludzi

Głównym problemem powodującym wykryte uchybienia organów są natłok obowiązków oraz niewielka liczba zatrudnionych. Wiele do życzenia pozostawia również sytuacja finansowa – z budżetu państwa wciąż wpływa niewiele środków. Organy nadzoru budowlanego niejednokrotnie naruszały prawo, a sytuację dodatkowo pogarsza brak przepisów gwarantujących prowadzenie właściwej kontroli. NIK negatywnie postrzega fakt, że inspektoraty powiatowe są zależne od samorządów powiatowych, co stwarza niebezpieczeństwo konfliktu interesów.

Tym, co najbardziej może martwić, jest brak poprawy sytuacji od czasu wcześniejszych kontroli, jakich podjął się NIK. Wzięte pod lupę np. warszawskie inspektoraty jedynie w 1 proc. planowały kontrole. Odbywały się one w związku z rozpoczęciem sezonów wypoczynkowych i dotyczyły miejsc, gdzie miały przebywać dzieci. Kontrola NIK wykazała, że w sprawach podejmowanych wskutek złożonych zawiadomień weryfikacja przedstawionych informacji odbywała się nawet z 1,5 rocznym opóźnieniem. Ponadto w 18 z 22 inspektoratów doszło do naruszenia przepisów.
 

Bezczynność inspektoratów trwa niekiedy latami

Kontrola NIK wykryła wiele rażących przypadków zaniedbań w całym kraju. Jeden z nich dotyczy nieruchomości z Zakopanego, w której są wynajmowane pokoje, choć budynek nie ma pozwolenia na użytkowanie i wydano prawomocny nakaz jego rozbiórki. Ten liczący 6 kondygnacji obiekt w opinii Powiatowej Straży Pożarnej w Zakopanem charakteryzuje wiele nieprawidłowości. To, że został on wybudowany bez pozwolenia na budowę, nadzór budowlany stwierdził w 2004 r., ale nakaz jego rozbiórki pojawił się dopiero po 8 miesiącach.

Bezczynność nadzoru budowlanego w Kozienicach trwała 8 lat. Po roku od wydania nakazu rozbiórki jednego z budynków, do organu wpłynęło doniesienie, że działanie nie zostało przeprowadzone. Jednak przez 7 lat INB nic w tej sprawie nie zrobił. Później zdecydowano o oględzinach.

Jak się okazuje, sprawy w nadzorze budowlanym mogą toczyć się nawet przez 20 lat, czego dowodzi przypadek budynku przy ul. Centralnej w Krakowie. Nieścisłości w związku z pozwoleniem na budowę wykryto już w 1998 r. Do 2018 r. wydano 2 nakazy rozbiórki, jednak za każdym razem były uchylane. Kontrola zakończyła się pod koniec 2018 r.

Brak podejmowania stosownych działań przez INB wykryto nie tylko w odniesieniu do samowoli budowlanej, ale również w zakresie kontroli stanu technicznego budynków, o czym świadczy przykład z Zakopanego, gdzie na informację o złym stanie technicznym nieruchomości mieszkaniowej zareagowano dopiero po 6,5 roku.

Zdaniem NIK, aby inspektoraty nadzoru budowlanego mogły być bardziej skuteczne, niezbędne są nowelizacje prawa, obejmujące m.in. uniezależnienie tych organów od samorządów powiatowych i wojewódzkich oraz zmiany kadrowe. NIK namawia również do przygotowania narzędzi przeciwdziałających opóźnieniom kontroli i egzekucji. Konieczne są też mechanizmy, które pozwolą na skuteczniejsze wykrywanie samowoli budowlanych.  

Źródło: KRN.pl | 2019-09-16

Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?

3.5

Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!

powrót do listy artykułów

Komentarze (4)

możebędzielepiej ⋅ 18-09-2019 | 21:16

Dlatego też napisałem, że to nie przepisy tylko mentalność ludzi w urzędach musi się zmienić. Ale tutaj to każdy musi uderzyć się w klatę pod tytułem - co ja sam mogę zrobić dobrze, szybko i z uśmiechem dla klienta jako urzędnik. Bez tego zamiast być coraz bliżej zachodniej Europy będziemy się zbliżać do Bangladeszu niestety. Na razie jesteśmy roszczeniowym społeczeństwem. Popytajcie sami ludzi którzy np. pracowali w GB - tam nikt nie zrobi krzywdy/złego/oszuka Polaka jak tylko drugi Polak. I to jest smutne.

endloch ⋅ 18-09-2019 | 19:40

A co myśli na ten temat szary obywatel , który zaczyna tylko myśleć o budowie własnego lokum i krążyć po urzędach przepełniony nadzieją szybkiego,pozytywnego załatwienia sprawy ? Co jakiś okres czasu słyszę tu i ówdzie i zmianach w przepisach prawa budowlanego rzekomo dla dobra szarego obywatela-to iluzja podobnie jak hipoteczne prawo własności.

możebędzielepiej ⋅ 18-09-2019 | 15:46

Sorry Przemek ale pieprzysz głupoty. Ktoś takie przepisy wymyślił żebyś mógł spokojnie spać w swoich 4 kątach. "Ludzie powinni móc budować co chcą na swojej ziemi" - i to jest myślenie prostaka - kapitalisty. Gdyby każdy indywidualny prywaciarz i każdy deweloper po kupnie działki budowali na niej co im się podoba to byś do żadnego sklepu/marketu/firmy a nawet do budynku znajomego nie wszedł bo byś się bał że ci dach spadnie na głowę. Inną sprawą powinno być pochylenie się nad nie rygorystycznymi przepisami ale nad terminami rozpatrywania pozwoleń. Tutaj ujawnia się patologia urzędów a w nich urzędasów (często niekompetentnych, niedouczonych, niechętnych, pozbawionych jakiejkolwiek chęci podjęcia decyzji, patrzących każdego dnia na zegarek - czyli przyjść na 8h, 1h spędzić na kawie, 1h spędzić na pieprzeniu plotek z koleżanką/kolegą, 1h drugie śniadanie i z tego całego bajzlu zostanie może 5h/dziennie na pracę - ale jak efektywną. I niech się każdy urzędas uderzy w pierś że tak nie jest. Każdy będzie pisał jaki to ma zapieprz za tak gówniane pieniądze. Sorry ale nikt nie uwierzy w to że ktoś za gówniane pieniądze będzie robił jak motorek. Patologia jest w ludziach, nie przepisach. Przepisy można zawsze próbować/starać się zmienić tak żeby były bardziej przyjazne, łatwiejsze w interpretacjach, załatwianiu itp. Ale co z tego jak urzędnik będzie ... jak wyżej.

Przemek ⋅ 17-09-2019 | 10:17

problemem nie jest niewydolność inspektorów tylko rygorystyczne przepisy. Ludzie powinni móc budować co chcą na swojej ziemi.

Pokaż wszystkie komentarze (4)

 

 

Wybrane nieruchomości

mieszkania na sprzedaż w Poznaniumieszkania na sprzedaż w Krakowiemieszkania na sprzedaż w Warszawiemieszkania na sprzedaż w Wrocławiumieszkania na sprzedaż w Gdańskudomy na sprzedaż w Poznaniudomy na sprzedaż w Krakowiedomy na sprzedaż w Warszawiedomy na sprzedaż w Wrocławiudomy na sprzedaż w Gdańskumieszkania do wynajęcia Krakówmieszkania do wynajęcia Warszawamieszkania do wynajęcia Poznańmieszkania do wynajęcia Wrocławmieszkania do wynajęcia Gdyniamieszkania do wynajęcia Gdańskmieszkania do wynajęcia Łódździałki do kupieniadziałki na wynajemgaraże na sprzedażlokale użytkowe na wynajem powiat Inowrocławskidomy na sprzedaż powiat Grajewskilokale użytkowe na sprzedaż gmina Iwkowadomy na wynajem gmina Wyśmierzycemieszkania na wynajem w Podgórkachdomy na wynajem w Batorowiemieszkania na wynajem w Grodzcu

Deweloperzy

);