Garnizon m.st. Warszawy chce się pozbyć 27 nieruchomości o łącznej powierzchni 250 ha. Wkrótce na rynek może trafić kilkanaście z nich.
Garnizon m.st. Warszawy chce się pozbyć 27 nieruchomości o łącznej powierzchni 250 ha – donosi „Dziennik Gazeta Prawna”. Wkrótce na rynek może trafić kilkanaście z nich.
Jak czytamy dalej, wojsko liczy, że zarobi na transakcji co najmniej 200 mln zł. Problem w tym, że na terenie kilku tych działek miasto będzie chciało przeprowadzić ważne inwestycje. A to oznacza, że wojsko, chcąc nie chcąc, będzie musiało oddać część nieruchomości w darowiznę miastu. Garnizon zamierza sprzedać nieruchomości, bo go na nie nie stać: rocznie na ich utrzymanie płaci aż 3,5 mln zł. Około 18 z nich przekaże Agencji Mienia Wojskowego, która zajmie się ich sprzedażą, kilka trafi do Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.
Wojsku zależy na tym, aby jak najwięcej zarobić na sprzedaży – podkreśla dziennik. Wynika to z tego, że ustawa obliguje Agencję do racjonalnego gospodarowania nieruchomościami. Poza tym MON bardzo potrzebuje pieniędzy. Dlatego 93 proc. zysków ze sprzedaży działek ma zasilić Fundusz Modernizacji Technicznej. Atrakcyjnych terenów, których pozbywa się Garnizon Warszawa, nie brak. Kilku deweloperów już szykuje się na przetarg nieruchomości wojskowej przy ulicach Puławskiej 4/8 i Batorego 6 (w sumie 5,63 ha) – dodaje gazeta.
Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna” 1.06.2010 | 2010-06-02
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)