Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że naliczając opłaty za wycenę mieszkań komunalnych, samorządy łamią przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, w jaki sposób miasta prowadzą sprzedaż mieszkań komunalnych. Nie wykryto nieprawidłowości w zakresie ustalania cen tego rodzaju lokali oraz zasad obliczania bonifikat dla wnioskodawców. Zastrzeżenia Najwyższej Izby Kontroli dotyczą natomiast takich praktyk, jak pobieranie dodatkowych opłat za wycenę mieszkań oraz niewypełnianie obowiązku informowania najemców o przysługującym im prawie do pierwokupu.
Stwierdzono ponadto, że samorządy wybierają do sprzedaży głównie lokale w gorszym stanie technicznym, zakwalifikowane do remontu – w ten sposób oszczędzają na ich utrzymaniu. Taka polityka gminnych urzędów pozwala na zaoferowanie nabywcom atrakcyjnych cen.
Kontrola obejmowała 24 okręgi. W latach 2011-2014 sprzedano w nich łącznie 7,5 tys. mieszkań komunalnych, dla 70 proc. z nich obliczono bonifikaty powyżej 81 proc. (dla 43 proc. lokali z tej grupy ustalono ulgi przy sprzedaży na poziomie ponad 90 proc.). Z naliczaniem opłat za wycenę nieruchomości nabywcy mają do czynienia w 15 z 24 skontrolowanych gmin. Do największych nadużyć dochodzi w Starachowicach i Szczytnie, gdzie samorządy wymagają od potencjalnych nabywców zaliczki w wysokości odpowiednio 350 i 100 zł, przy czym nie przewidują zwrotów przyjętych środków. Takie praktyki są sprzeczne z przepisami ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Kontrolerzy dopatrzyli się także nieprawidłowości w systemie odzyskiwania bonifikat w uzasadnionych przypadkach. W związku z tym Najwyższa Izba Kontroli zobowiązała burmistrzów i prezydentów miast do skuteczniejszego pobierania zwrotów wypłaconych należności, a także rozwiązywania problemów na drodze sądowej.
Źródło: KRN.pl | 2014-12-05
Czy ten artykuł był dla Ciebie interesujący?
Zainteresował Cię artykuł? Podaj dalej!
Wiadomości
Komentarze (0)
Pokaż wszystkie komentarze (0)